Opublikowano

Kalifornia co raz bliżej dekryminalizacji psychodelików

dekryminalizacja kalifornia

Podczas gdy w Polsce wciąż nie możemy doczekać się dekryminalizacji jakichkolwiek substancji psychoaktywnych w tym marihuany sytuacja na świecie zaczyna się zmieniać. Coraz częściej rządy dostrzegają konieczność legalizacji niektórych substancji oraz starają się zrozumieć osoby, które chcą z nich korzystać. Doskonałym przykładem tego jest Kalifornia. Jakiś czas temu w stanie tym została bowiem przegłosowana ustawa, która pozwala na dekryminalizację psychodelików.

Na początku warto wspomnieć o tym, że Kalifornia jest stanem, który dość odważnie podejmuje decyzje dotyczące legalizacji. Wystarczy przypomnieć chociażby fakt, że zalegalizowała medyczną marihuanę 25 lat temu. Jak wiemy, w naszym kraju jest ona legalna od stosunkowo niedługiego czasu. Kalifornia była też stanem, którego zmiany w prawie sprawiły, że obecnie marihuana jest legalna w prawie wszystkich stanach (poza 3ma).

Lobbujący za legalizacją nie zamierzają jednak na tym poprzestać. Obecnie coraz powszechniej mówi się o konieczności legalizacji kolejnych substancji. Mowa tu o psychodelikach –  między innymi o grzybach magicznych, psylocybinie, psylocynie, LSD czy ketaminie. Coraz więcej osób deklaruje, że chce móc legalnie z nich korzystać – zarówno w celach medycznych, jak i niemedycznych. Istnieją bowiem badania, które mówią o tym, że substancje psychodeliczne mogą być bardzo pomocne w leczeniu depresji, napadów lękowych czy w zespole stresu pourazowego. Część osób jawnie wyraża również pogląd, że substancje te powinny być legalne również dla osób, które chcą po prostu przeżyć psychodelicznych i halucynogennych. Na zwiększoną uwagę nad tym tematem wpłynęły również zmiany w Oregonie. Stan ten zalegalizował bowiem ​​terapię psilocybinową w leczeniu wyżej wymienionych problemów zdrowotnych. Warto również wspomnieć również o tym, że Denver i Oakland w Kalifornii również uchwaliły już podobne przepisy.

Zatwierdzenie zbierania przepisów przez gubernatora

Przejdźmy jednak do tego, co aktualnie dzieje się w Kalifornii. Całkiem niedawno, bo 9 września 2021 roku gubernator stanu Kalifornia zatwierdził zbieranie podpisów pod proponowaną inicjatywą mającą na celu dekryminalizację magicznych grzybów dla osób powyżej 21 roku życia. Zwolennicy dążą do głosowania w 2022 roku.
Czeka ich jednak wiele pracy oraz konieczność zebrania sporych nakładów finansowych, które niezbędne będą w akcji zbierania podpisów.
Czy oznacza to, że substancje psychodeliczne będą całkowicie legalne i dostępne w sklepach? Marzą o tym wszyscy zwolennicy legalizacji. Niemniej jednak, nawet jeśli ustawa zostanie uchwalona może być z tym problem. Pamiętajmy bowiem, że psylocybina pozostanie substancją kontrolowaną według Wykazu I zgodnie z prawem federalnym.

Co na to przeciwnicy dekryminalizacji?

Nie da się ukryć, że nie wszyscy są zachwyceni pomysłami zmian. Część osób mocno sprzeciwia się dekryminalizacji substancji psychodelicznych. Ta grupa również zamierza prowadzić akcje informacyjne, które mają zniechęcić obywateli stanu Kalifornia do składania podpisów pod projektem ustawy.
Odnoszą się do faktu, że stopniowe zwiększanie legalności substancji psychoaktywnych może doprowadzić do tego, że niedługo legalne będą również najbardziej destrukcyjne narkotyki takie jak np. heroina. Jest to oczywiście argument, który nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia.
Kolejnym argumentem, który się pojawia, jest fakt, że zwiększona dostępność substancji psychoaktywnych i psychodelicznych może doprowadzić do zwiększenia zainteresowania nimi oraz wzrostu liczby osób uzależnionych. Czy słusznie? Jak się okazuje, nie do końca. Istnieją bowiem badania, które dowodzą, że legalizacja marihuany nie doprowadziła bowiem do  zwiększenia poziomu używania innych nielegalnych substancji.