Odchodząc od złudzenia – Onyszkiewicz
29,99 zł
Rzecz o jodze i gnozie: Tymoteusz Onyszkiewicz czyta praktykę przez śiwaizm kaszmirski jako drogę wyjścia ze złudzenia. Nie o psychodelikach — o filozofii.
Brak w magazynie
Wysyłka z Polski - prosto z chłodni
- inPost paczkomaty
- Świeże i mądre
- Bezpieczne płatności
Większość książek na tej półce to przekłady — Huxley, McKenna, Hofmann, Pollan. Odchodząc od złudzenia jest wyjątkiem: to rzecz napisana po polsku, przez polskiego autora, i traktująca nie o substancjach, lecz o jodze i gnozie jako dwóch drogach wyjścia z tytułowego złudzenia. Tymoteusz Onyszkiewicz wydał ją w 2024 roku nakładem Okultury — oficyny zajmującej się od lat literaturą z pogranicza filozofii, ezoteryki i duchowości.
Tymoteusz Onyszkiewicz — jogin, ale nie tylko
Onyszkiewicz (ur. 1973) należy do autorów, których trudno zmieścić w jednej rubryce. Bywa przedstawiany jako nauczyciel jogi, gnostyk i filozof — i tak też opisuje go nota wydawcy tej książki. To jednak tylko część obrazu. Ten sam człowiek napisał kilka tomów o anarchizmie (m.in. Mój anarchizm, Opary Anarchii, Łzy Rewolucji), uczy karate, wydał tomiki wierszy i prozę (Cienie na wietrze, Robak). Pisarstwo o jodze — obok Jogi. Odnalezionego sensu i Trzecich narodzin — jest więc u niego jednym z kilku równoległych nurtów, a nie zawodową specjalnością popularyzatora.
Dla czytelnika ma to konkretne znaczenie. To nie jest książka akademika ani przekład zachodniego autorytetu, lecz głos praktyka, który pisze od wewnątrz i z właściwą sobie, kontrkulturową swobodą łączy wątki chodzące zwykle osobno: indyjską metafizykę, zachodnią gnozę i pytania egzystencjalne. Kto szuka wykładu neutralnego i zdystansowanego, dostanie tu coś innego — wywód mocno osobisty, prowadzony z określonego, zaangażowanego stanowiska.
O czym jest ta książka
Punktem wyjścia jest teza, że codzienny obraz świata — trwały, oczywisty, „mój” — jest w dużej mierze złudzeniem: zestawem nawykowych wyobrażeń, przez które nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Onyszkiewicz proponuje traktować jogę nie jako gimnastykę ani technikę relaksu, lecz jako starożytną naukę o ciele i umyśle oraz metodę wyzwolenia, która przez wieki dostosowywała się do kolejnych epok i kultur. Drugim narzędziem jest gnoza — poznanie bezpośrednie i doświadczalne, przeciwstawione wierze oraz wiedzy z drugiej ręki.
Ramą filozoficzną całości jest śiwaizm kaszmirski — średniowieczny, niedualny nurt tantryczny, w którym cała rzeczywistość jest przejawem jednej absolutnej świadomości. Autor sięga tu po pojęcie spanda: subtelnej „wibracji” czy pulsowania świadomości, przez które — w ujęciu tej tradycji — wyłania się czasoprzestrzeń i świat form. To rzadki adres w polskim piśmiennictwie: jogę zna się u nas głównie od strony hathy i ćwiczeń albo klasycznych Jogasutr Patańdżalego, natomiast niedualna linia śiwaicka (Abhinavagupta, doktryna spanda) jest znacznie słabiej spopularyzowana.
Podtytuł — Gnoza jogi i człowiek w świecie przemijania — zapowiada drugą warstwę, mniej doktrynalną, a bardziej egzystencjalną. Onyszkiewicz pisze o samotności, o przemijaniu, o wolności i o tym, co nazywa prawdą ostateczną; metafizykę śiwaizmu zderza ze współczesną filozofią życia i z językiem psychologii rozwojowej. Bliżej tu eseju i osobistej medytacji niż wykładu: 202 strony, format kieszonkowy, tok refleksyjny. Autor referuje założenia tradycji i dokłada własne wnioski — i to on, nie żadna instytucja, za nie ręczy.
Skąd ta książka na tej półce
Uczciwie: Odchodząc od złudzenia trafiło tu nie przez temat, lecz przez rodowód. Wydała ją Okultura — oficyna od lat publikująca literaturę ezoteryczną, kontrkulturową i psychodeliczną, a także prace o magii, duchowości i filozofii. To wspólny świat wydawniczy, nie wspólny przedmiot: książka Onyszkiewicza nie zajmuje się substancjami, dzieli natomiast z resztą tej półki jedno pytanie — czy potoczne postrzeganie jest zawężoną wersją rzeczywistości i czy da się je poszerzyć.
To samo pytanie postawił kiedyś Aldous Huxley w Drzwiach percepcji, gdy opisywał świadomość codzienną jako strumień przepuszczony przez wąski „zawór redukcyjny”. Huxley czerpał przy tym z wedanty i „filozofii wieczystej”; Onyszkiewicz idzie inną, także wschodnią, lecz odrębną linią śiwaizmu kaszmirskiego. Zbieżny jest cel — zobaczyć poza złudzeniem — rozjeżdża się droga: u Huxleya wiodła przez chemię, u Onyszkiewicza prowadzi przez ascezę, praktykę i poznanie. Kto zna tamtą, klasyczną pozycję, dostaje tu jej rodzimy, nietranslacyjny kontrapunkt.
Dla kogo
- Dla zainteresowanych jogą jako filozofią, nie ćwiczeniem — dla tych, których pociąga metafizyka i „dlaczego” tradycji, a nie sekwencje pozycji.
- Dla czytelników gnozy i ezoteryki — polski autor spina tu wschodnią praktykę z zachodnim pojęciem gnozy w jeden wywód.
- Dla lubiących esej filozoficzno-egzystencjalny — przemijanie, samotność i wolność są tu tematem na równi z doktryną.
- Raczej nie dla szukających wątku psychodelików — mimo sąsiedztwa na półce ta książka nie dotyka substancji ani w warstwie historycznej, ani praktycznej. Kto przyszedł po ten temat, znajdzie go w pozostałych pozycjach działu książki o psychodelikach, nie tutaj.
- Raczej nie dla szukających podręcznika jogi — nie ma tu asan, sekwencji ani instrukcji „jak praktykować”. To rozważanie, nie poradnik.
- Raczej nie dla oczekujących ujęcia akademickiego — to osobisty esej pisany z zaangażowanego stanowiska, bez aparatu przypisów i krytycznej ostrożności monografii. Po źródła śiwaizmu kaszmirskiego trzeba sięgnąć gdzie indziej.
Dane wydawnicze
Najczęstsze pytania
Czy to książka o psychodelikach albo grzybach?
Nie. Stoi w dziale z książkami o psychodelikach ze względu na wydawcę i wspólny motyw poszerzania świadomości, ale jej tematem są joga i gnoza. Nie pada w niej mowa o żadnej substancji — ani w ujęciu historycznym, ani praktycznym.
Czy trzeba praktykować jogę albo znać śiwaizm kaszmirski, żeby ją zrozumieć?
Praktyka nie jest warunkiem — to esej filozoficzny, nie podręcznik. Pomaga natomiast pewne osłuchanie z myślą indyjską, bo autor swobodnie operuje jej pojęciami (jak spanda czy niedualność) i raczej je rozwija, niż tłumaczy od zera.
Czym różni się od Jogi. Odnalezionego sensu tego samego autora?
To osobne książki tego samego nurtu. Odchodząc od złudzenia kładzie nacisk na metafizykę śiwaizmu kaszmirskiego i na egzystencjalne konsekwencje przemijania; wcześniejsze tytuły Onyszkiewicza bywają bliższe wprowadzeniu. Można je czytać niezależnie od siebie.
Więcej z tej półki: pełny katalog znajdziesz w dziale książki o psychodelikach, a sylwetki autorów, pojęcia i opracowania tematyczne — w dziale wiedza.
Opis ma charakter informacyjny i księgarski. Publikacja jest osobistym esejem filozoficzno-duchowym; zawarte w niej tezy o jodze, gnozie i naturze świadomości są poglądami autora i nie stanowią porady medycznej, psychologicznej ani terapeutycznej. Książka nie dotyczy substancji psychoaktywnych.
| ISBN | 978-83-88922-80-0 |
|---|

