Sex, narkotyki i okultyzm R.A. Wilson
44,99 zł
Studium Roberta Antona Wilsona o splocie seksu, substancji i magii — od dawnych kultów po kontrkulturę lat 60. Wyd. Okultura, seria Transgresje, 360 s.
Brak w magazynie
Wysyłka z Polski - prosto z chłodni
- inPost paczkomaty
- Świeże i mądre
- Bezpieczne płatności
Playboy Press wydał tę książkę w 1973 roku i kazał wykreślić z tytułu jedno słowo: „okultyzm”. Wróciło ono dopiero w wersji z 1987 roku — pod postacią „Magick” — a polski tytuł przywraca je wprost. Sex, narkotyki i okultyzm to studium Roberta Antona Wilsona o tym, jak od starożytności erotyka, substancje zmieniające świadomość i praktyka magiczna raz po raz splatały się w jeden kulturowy nurt — i jak rewolucja seksualna oraz psychodeliczna lat 60. odświeżyły ten splot na Zachodzie.
Robert Anton Wilson — z redakcji „Playboya” do okultyzmu
Robert Anton Wilson (1932–2007) najbardziej znany jest jako współautor napisanej z Robertem Sheą trylogii Illuminatus!, która z teorii spiskowych, ezoteryki i anarchistycznego humoru zrobiła satyryczną powieść-kolaż i szybko obrosła kultem. Zanim jednak został pełnoetatowym pisarzem, przez kilka lat pracował jako redaktor w „Playboyu” i prowadził tam rubrykę Forum. To między innymi dlatego Sex, narkotyki i okultyzm ukazało się nakładem wydawniczej odnogi tego właśnie pisma.
Jego metodą myślenia była zasada, którą ochrzcił mianem „maybe logic”. Wilson uważał, że żadnego modelu świata nie należy przyjmować ani odrzucać w stu procentach, powtarzał, że „wiara jest śmiercią inteligencji”, i namawiał, by każdą tezę — również jego własną — traktować jako roboczą hipotezę. W książce o magii seksualnej i mistyce używek ta ostrożność ma znaczenie: Wilson występuje tu jako sceptyczny kronikarz i kolekcjoner zjawisk, a nie jako wyznawca. Opisuje, zestawia i podważa; nie namawia i niczego nie obiecuje.
O czym jest ta książka
Wilson bierze na warsztat trzy rzeczy, które kultura Zachodu zwykle trzyma osobno: seksualność, substancje zmieniające świadomość i praktykę magiczno-rytualną. Jego teza — referowana tu jako jego teza — brzmi, że w wielu tradycjach ezoterycznych te trzy porządki były ze sobą splecione, a nie rozdzielone, i że kontrkultura lat 60. odblokowała ten dawny nurt, wprowadzając okultyzm z powrotem w obieg zachodnich miast. Książka jest próbą pokazania tej ciągłości: od starożytnych kultów, w których seksualność pełniła funkcję rytualną, po współczesne środowiska, które do podobnych idei wróciły już w innym języku.
To nie jest systematyczny traktat. Wilson buduje książkę jak montaż: eseistyczne rozdziały historyczne przeplata tym, co sam nazwał „na wpół zmyślonymi studiami przypadków” — portretami ludzi, których znał, pokazanych przed jakimś przełomem i po nim. Całość określał jako „ideogramiczną historię lat 60.”, a co drugi rozdział pełni funkcję interludium. Kolejne partie biorą przy tym pod lupę różne substancje — od legalnych używek po środki dziś w Polsce kontrolowane — ale Wilson traktuje je jako materiał kulturowy, oglądany przez historię, religię i biografię, nie jako przedmiot instrukcji. Wątek psylocybiny i innych środków rewolucji psychodelicznej pojawia się tu właśnie w tym rejestrze: jako element obyczajowej i intelektualnej historii epoki.
Wbrew tytułowi nie jest to jednak reklama takiego stylu życia. Wilson sporo miejsca poświęca zagrożeniom, a część jego studiów przypadku kończy się źle — załamaniem, szpitalem psychiatrycznym, rozpadem. W przedmowie do wydania z 2000 roku książka przechodzi wręcz w polemikę z „wojną z narkotykami”, którą autor uważał za wymierzoną w ludzi, nie w chemikalia. Bliżej jej więc do sceptycznej kroniki niż do zachęty. Tom domyka materiał biograficzny poświęcony Aleisterowi Crowleyowi i thelemicznej tradycji rytualizowanej seksualności, która przewija się przez wcześniejsze rozdziały — i która dla Wilsona jest głównym nowoczesnym ogniwem całej opowieści.
Tytuł: słowo, które wykreślił Hefner
Historia samego tytułu mówi o tej książce więcej niż niejeden akapit streszczenia. Pierwodruk z 1973 roku ukazał się jako Sex and Drugs: A Journey Beyond Limits. Wilson chciał, by w tytule znalazł się „okultyzm”, ale Hugh Hefner, szef Playboya, kazał to słowo usunąć. Wróciło dopiero w zrewidowanym wydaniu z 1987 roku — zastąpione pisownią „Magick”, którą Crowley odróżniał magię rytualną od scenicznej iluzji — i w towarzystwie nowej przedmowy autora; kolejną dopisał do edycji z 2000 roku. Polski tytuł, Sex, narkotyki i okultyzm, przywraca wprost dokładnie to słowo, które Hefner wcześniej skreślił. To drobny epizod redakcyjny, ale dobrze pokazuje, jak daleko przesunął się kulturowy status tego tematu między rokiem 1973 a dziś.
Miejsce w literaturze tematu i polskie wydania
Czytana dzisiaj, książka jest przede wszystkim dokumentem swojego momentu — pisanym od wewnątrz kontrkultury, którą opisuje, w montażowej, na poły reporterskiej manierze bliższej New Journalism niż pracy naukowej. Stoi na tej samej półce co klasyki, które uformowały psychodeliczne lata 60.: esej Drzwi percepcji Aldousa Huxleya i późniejsza mitografia Pokarm bogów Terence’a McKenny. Wkład Wilsona jest z tej trójki najmniej nabożny: tam, gdzie inni szukali transcendencji, on kataloguje, żartuje i wątpi.
Po raz pierwszy po polsku książka ukazała się w 2002 roku. Obecne, obszerniejsze wydanie przygotowała oficyna Okultura w serii „Transgresje”, w przekładzie Dariusza Misiuny — tego samego tłumacza i tej samej serii, w której wyszedł jego Powstający Prometeusz oraz znaczna część polskiego kanonu Crowleya i Wilsona. Dla czytelnika po polsku to często pierwsze książkowe zetknięcie właśnie z tym zakątkiem zachodniego ezoteryzmu.
Dla kogo
- Dla czytelników Wilsona i fanów Illuminatus! — tu jest niefikcyjne zaplecze obsesji, którymi żonglował w powieściach.
- Dla zainteresowanych historią zachodniego ezoteryzmu i kontrkultury — książka zbiera w jednym miejscu wątki od dawnych kultów po thelemę Crowleya i sceny lat 60.
- Dla szukających dokumentu epoki — to zapis myślenia lat 70. o seksie, używkach i magii, z całym charakterystycznym dla tamtego czasu rozmachem i naiwnością.
- Raczej nie dla szukających poradnika — nie ma tu procedur, ilości ani instrukcji „jak”. Wilson opisuje cudze praktyki i własne obserwacje, a substancje, o których pisze, są w Polsce kontrolowane.
- Raczej nie dla szukających naukowego ujęcia — to książka eseistyczno-reporterska z lat 70., z założenia miejscami „na wpół zmyślona”. Aktualnego stanu wiedzy szukaj gdzie indziej; wybrane zagadnienia omawiamy w dziale wiedza.
- Raczej nie dla drażliwych na prowokację — Wilson miesza porządki, żartuje z rzeczy poważnych i nie stroni od obyczajowej dosadności. Kto szuka powagi traktatu, poczuje się nieswojo.
Dane wydawnicze
Najczęstsze pytania
Czy to poradnik magii seksualnej albo instrukcja?
Nie. Sex, narkotyki i okultyzm to studium historyczno-kulturowe. Wilson referuje dawne i współczesne praktyki oraz stawia własne tezy, ale nie podaje procedur, ilości ani opisu, „jak” cokolwiek zrobić. Substancje, o których pisze, są w Polsce kontrolowane na mocy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Czym różni się od Powstającego Prometeusza tego samego autora?
To dwie różne książki Wilsona wydane po polsku przez tę samą oficynę. Powstający Prometeusz jest wykładem modelu umysłu — „ośmiu obwodów świadomości” — z ćwiczeniami. Sex, narkotyki i okultyzm to historyczno-obyczajowe studium magii, seksualności i substancji zmieniających świadomość. Wspólny jest autor, tłumacz i seria; temat i gatunek — inne.
Czy trzeba znać wcześniej temat albo inne książki Wilsona?
Nie. Książka tłumaczy swoje wątki od podstaw i czyta się ją samodzielnie. Warto tylko pamiętać, że to tekst z lat 70., pisany z rozmachem i ironią właściwą tamtej epoce — najlepiej czytać go ze świadomością daty i konwencji, a nie jak aktualne kompendium wiedzy.
Więcej z tej półki: pełny katalog znajdziesz w dziale książki o psychodelikach, a sylwetki autorów i opracowania tematyczne — w dziale wiedza.
Opis ma charakter informacyjny i księgarski. Publikacja jest studium historyczno-kulturowym i tekstem literackim; tezy i relacje w niej zawarte są poglądami autora i nie stanowią porady medycznej ani zachęty do jakichkolwiek działań. Książka omawia substancje, które w Polsce podlegają kontroli na mocy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, i sama nie zawiera instrukcji ich użycia.
| ISBN | 978-83-88922-79-4 |
|---|

