Lanmaoa asiatica – grzyb, po którym widać małych ludzi
Gdy mowa o grzybach o działaniu psychoaktywnym, najczęściej pojawia się psylocybina. Jest dobrze opisana, intensywnie badana i kojarzona z konkretną grupą gatunków. Tymczasem w Azji od lat przewijają się relacje o borowikowatym grzybie, po którym część osób doświadcza wyjątkowo specyficznych wizji. Chodzi o tzw. halucynacje lillipuciańskie, czyli obrazy miniaturowych postaci, które wydają się „wkomponowane” w realne otoczenie. Co ciekawe, badania sugerują, że w grę może wchodzić nieznany dotąd związek neuroaktywny, a nie klasyczne substancje kojarzone z psychodelikami.
Aktualizacja: październik 2026 – dodaliśmy wyniki genomiki rodzaju Lanmaoa (Mycologia 2026) i izolację dwóch alkaloidów pirolowych (Chem. Biodivers. 2026).
Lanmaoa asiatica – borowikowaty outsider wśród „psychoaktywnych” grzybów
W centrum tej historii stoi Lanmaoa asiatica, grzyb z rodziny borowikowatych, a więc bliższy prawdziwkom niż gatunkom z rodzaju Psilocybe. W Chinach, szczególnie w prowincji Yunnan, bywa kojarzony z nazwą – jian shou qing. Zyskał rozgłos nie tylko z powodu walorów kulinarnych, ale też dlatego, że w niektórych przypadkach kończył się zatruciami z wyraźnym komponentem neuropsychiatrycznym.
To ważne rozróżnienie, bo intuicyjnie wiele osób zakłada, że jeśli „nie wygląda jak magiczny grzyb”, to raczej nie wywoła nietypowych efektów percepcyjnych. Lanmaoa asiatica jest przykładem, że ten skrót myślowy potrafi zawodzić.
Halucynacje lillipuciańskie – rzadki objaw, który ma swój kliniczny opis
„Lillipuciańskie” nawiązuje do Lilliputu z „Podróży Guliwera”. W medycynie to określenie specyficznego typu halucynacji, w których pojawiają się bardzo małe postacie ludzi, zwierząt albo istot fantastycznych. Kluczowe jest to, że często są postrzegane jak element sceny w realnym świecie, na przykład na stole, podłodze, przy meblach. To nie jest najczęstszy typ omamów, dlatego w literaturze medycznej opisuje się go jako zjawisko rzadkie, zwykle związane z określonym tłem klinicznym, takim jak problemy neurologiczne, zaburzenia widzenia lub stany psychiatryczne.
I właśnie dlatego Lanmaoa asiatica tak mocno przyciąga uwagę. W części doniesień klinicznych z Yunnanu wizje „małych ludzi” pojawiają się u zaskakująco dużego odsetka pacjentów po zatruciu. To sprawia, że ten grzyb bywa przedstawiany jako jeden z najbardziej „konsekwentnych” wyzwalaczy tak rzadkiego objawu.
Co mówią dane kliniczne – opóźniony start i objawy trwające kilka dni
Na tle psylocybiny różnice są praktyczne i dość wyraźne. W opisach zatruć powiązanych z Lanmaoa asiatica pojawia się opóźniony początek objawów neuropsychiatrycznych, często w oknie 12-24 godzin po spożyciu. To kompletnie inna dynamika niż w przypadku psylocybiny, gdzie działanie zwykle zaczyna się w ciągu kilkudziesięciu minut.
W klinicznych opisach powtarza się też to, że objawy mogą utrzymywać się przez kilka dni, często w zakresie 1-5 dni. Oprócz zaburzeń percepcji występują też dolegliwości somatyczne, takie jak nudności, wymioty czy wyraźne zmęczenie. W wielu przypadkach przebieg kończy się bez trwałych następstw, ale sam fakt hospitalizacji pokazuje, że nie jest to temat „ciekawostkowy” w praktyce medycznej.
Największa zagadka – brak klasycznych substancji psychoaktywnych
Najprostsze wytłumaczenie brzmiałoby: to psylocybina. Problem w tym, że dotychczasowe analizy wskazują, iż nie potwierdzono obecności klasycznych związków kojarzonych z psychodelikami, ani typowych toksyn odpowiadających za dobrze znane zespoły zatrucia w innych grupach grzybów. To automatycznie przesuwa uwagę badaczy w stronę mniej oczywistej hipotezy: być może grzyb wytwarza związek, którego jeszcze nie umiemy dobrze wykrywać albo poprawnie powiązać z konkretnym efektem.
Równolegle ukazują się prace stricte chemiczne, w których opisuje się związki wyizolowane z owocników Lanmaoa asiatica i ich aktywności biologiczne. To ważny krok, ale nadal nie daje prostego „to jest ta cząsteczka” w kontekście halucynacji lillipuciańskich.
Metabolomika osocza – kolejny krok w stronę mechanizmu
Bardzo sensownym kierunkiem jest metabolomika, czyli analiza tego, co dzieje się w osoczu pacjentów po zatruciu. Taki model badania nie zakłada z góry jednej konkretnej substancji. Zamiast tego szuka wzorców i metabolitów, które pojawiają się po ekspozycji i mogą naprowadzić na mechanizm toksyczności. To podejście bywa skuteczne zwłaszcza wtedy, gdy „winowajca” jest nietypowy, szybko metabolizowany albo występuje w zmiennych ilościach.
Co wiadomo w 2026
Do 2025 r. wiedzieliśmy głównie z opisów klinicznych i analiz chemicznych, że po niedogotowanej Lanmaoa asiatica bywają opóźnione objawy neuropsychiatryczne, a klasycznych psychodelików w owocniku nie potwierdzono. Nie było jednak pełnego obrazu genomowego rodzaju ani jasnej odpowiedzi, czy w genomie w ogóle są znane szlaki biosyntezy takich związków.
Domnauer i Dentinger (Mycologia, 2026; doi:10.1080/00275514.2026.2670968) zsekwencjonowali genomy 53 okazów i oparli filogenezę na 1515 ortologach. Rodzaj liczy 17 gatunków; wykryto 4 nowe, z czego 2 opisano formalnie (Lanmaoa fallax i Lanmaoa carbonilivor). Genomika wskazuje tu na nową linię psychoaktywną wokół L. asiatica. Przeszukanie genomu L. asiatica nie wykryło kanonicznych genów biosyntezy psylocybiny ani kwasu ibotenowego. To wspiera hipotezę nieznanego metabolitu, a nie „ukrytej” psylocybiny.
W wywiadzie dla phys.org (sierpień 2026) Colin Domnauer mówił wprost: „We searched inside the mushroom, both chemically and genetically, for the presence of any known psychoactive mushroom compounds, and we found absolutely no trace of them.” To cytat z komunikatu prasowego, nie z samego artykułu w Mycologia.
Osobno Li i in. (Chemistry & Biodiversity, 2026; doi:10.1002/cbdv.202502700) wyizolowali z L. asiatica dwa nowe alkaloidy pirolowe: asiaticain A i B (oraz kilka znanych związków). W teście zahamowania dehydrogenazy mleczanowej (LDH) związki 1, 2, 4 i 5 nie wykazały istotnej aktywności przeciwzapalnej. Praca nie identyfikuje tych alkaloidów jako substancji odpowiedzialnej za halucynacje lilipucie. Nie wolno ich czytać jako „tej” cząsteczki psychoaktywnej.
Wniosek na dziś: halucynacji po L. asiatica nie da się wyjaśnić psylocybiną ani kwasem ibotenowym. Ani genomika, ani dotychczasowe analizy chemiczne ich nie znalazły. Związek odpowiedzialny za wizje wciąż nie jest znany.
Dlaczego ta historia jest ważna
To dobry przykład, że świat grzybów wciąż potrafi zaskakiwać, nawet poza klasycznymi narracjami o psylocybinie. Z jednej strony mamy powtarzalny, charakterystyczny obraz kliniczny. Z drugiej strony wciąż brakuje jednoznacznej odpowiedzi, co dokładnie stoi za tym efektem. Dla nauki to ciekawy węzeł łączący mykologię, toksykologię, medycynę ratunkową i neurochemię. Dla praktyki to przypomnienie, że grzyby uznawane lokalnie za jadalne też potrafią mieć nieprzewidywalny profil ryzyka.
Lanmaoa asiatica: opis gatunku i nazwa naukowa
Lanmaoa asiatica należy do rodziny borowikowatych (Boletaceae) i rzędu Boletales. Nazwę gatunkową opublikowali G. Wu i Zhu L. Yang w 2015 roku. Rekord NCBI Taxonomy wskazuje okaz typowy HKAS 54094. To dokumentacja tożsamości gatunku, a nie potwierdzenie bezpieczeństwa spożycia.
W relacji badacza Colina Domnauera z Natural History Museum of Utah (2025) opisano potwierdzenie tożsamości próbek z Filipin za pomocą DNA. Autor zwraca też uwagę na pomyłki gatunkowe w materiałach oznaczonych potoczną nazwą jian shou qing. Sama nazwa na opakowaniu ani sinienie owocnika nie wystarczają do wiarygodnego oznaczenia.
Czy istnieje growkit albo grzybnia Lanmaoa asiatica?
Nie. Lanmaoa asiatica, podobnie jak wiele borowików, tworzy mikoryzę z drzewami: w Junnanie przede wszystkim z sosną yunnańską (Pinus yunnanensis), a także w mieszanych lasach sosnowo-dębowych (Guo i in., „Microorganisms”, 2025). Większość grzybów ektomikoryzowych wytwarza owocniki tylko w związku z drzewem lub krzewem (Albuquerque-Martins i in., „PLoS One”, 2019), dlatego nie ma zestawów do ich hodowli, tak jak nie ma growkitu prawdziwka. Szerzej wyjaśniamy to w artykule o mikoryzie.
Pytania o „lanmaoa asiatica grow kit” czy „grzybnię” biorą się z medialnej popularności gatunku. Jeśli chcesz obserwować w domu, jak rośnie grzyb, wybierz gatunek saprotroficzny, którego grzybnia rozwija się na podłożu bez drzewa-partnera, na przykład growkit soplówki jeżowatej albo growkit reishi. Wszystkie zestawy z grzybnią, także te do obserwacji mikroskopowej, znajdziesz w kategorii growkit. O grzybni i growkitach innych gatunków piszemy w tekście grzybnia i growkit łysiczki lancetowatej.
Źródła
- NCBI Taxonomy: Lanmaoa asiatica, rekord gatunku i okazu typowego.
- Neuropsychiatric symptoms following the consumption of Lanmaoa asiatica, a poisonous mushroom native to Yunnan (2024). ResearchGate
- Dai i in. (2025). Untargeted metabolomic analysis using UPLC-MS/MS reveals metabolic changes associated with Lanmaoa asiatica poisoning. Food Science & Nutrition. PMC
- Natural History Museum of Utah: Experts explore new mushroom which causes fairytale-like hallucinations. nhmu.utah.edu
- Phys.org (2026): Mushroom behind „tiny people” hallucinations identified. phys.org
- Guo M. i in. (2025). Geographic Provenances Outweigh Tissue Compartments in Bacteriome Assembly of the Ectomycorrhizal, Edible, and Hallucinogenic if Undercooked, Lanmoa asiatica (Boletaceae, Boletales) Mushroom from Yunnan China. Microorganisms, 13(11), 2431. PMC
- Albuquerque-Martins R. i in. (2019). Edible ectomycorrhizal fungi and Cistaceae. PLoS One, 14(12), e0226849. PMC
- Domnauer C., Dentinger B.T.M. (2026). Phylogenomic systematics of Lanmaoa (Boletaceae) reveals cryptic diversity, resolves global evolutionary relationships, and suggests a novel psychoactive lineage. Mycologia, 118(4), 732-742. doi:10.1080/00275514.2026.2670968
- Li Y.-F. i in. (2026). Two New Pyrrole Alkaloids From Lanmaoa asiatica. Chemistry & Biodiversity, 23(2), e02700. doi:10.1002/cbdv.202502700
- phys.org (2026, sierpień). Mushroom behind 'tiny people’ hallucinations identified. (cytat Domnauera; nie peer-review)
